Zanim przejdę do mojej recenzji tego produktu chciałabym wam najpierw coś o nim powiedzieć.
Na stronie producenta możemy o nim przeczytać:
HYBRYDA WYSOKIEJ KLASY
Jeden produkt, trzy zalety: kolor pomadki, trwałość
barwy ust i połysk błyszczyka. Sześć odcieni, w tym jeden nowy, to pełen
wachlarz kolorów. Aplikator jest bardzo miękki i pozwala na szybki i
łatwy makijaż ust. Efekt: unikalny cudowny kolor aż do 8 godzin. Nie
wysycha.
Źródło: http://www.catrice.eu/pl
Mam swoją 50tkę już dość długo. I muszę przyznać, że ten błyszczyk jest nie do zdarcia. Kolor utrzymuje sie bardzo długo wręcz cały dzień. Jedyną rzecz jaką traci w trakcie użytkowania jest jego- typowy dla błyszczyków- blask, co można bardzo szybko poprawić. Wiec pierwsze trzy obietnice producent spełnia jeśli chodzi o ten konkretny produkt.
Megan Fuchsia ma przepiękny intensywny kolor fuksji, jak sama nazwa wskazuje. Nie wysusza, pięknie się błyszczy. Pędzelek jest bardzo przyjemny, miękki i w mojej opinii dość precyzyjny. Można nim bardzo łatwo obrysować usta i wypełnić.
Jak dla mnie Catrice trafiło w 10 z tym produktem pięknie sie utrzymuje i co najważniejsze bardzo długo, jedynie jej blask schodzi z ust ale to jest normalne dla większości błyszczyków.
Jedyna rzecz do której mogłabym się przyczepić to mała gama kolorystyczna. 6 odcieni to odrobinę za mało.
A wy, miałyście już do czynienia z tą serią?
Pozdrawiam, K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz