Obecnie posiadam dwa odcienie z tej serii- 35 on and on bronze i 40- permanent taupe.( wersja europejska jak i amerykańska różnią sie od siebie wyglądem opakowania( nakrętki na słoiczki są całkowicie czarne ) i nazwą np on and on bronze nazywa sie - bad to the bronze a permanent taupe- tough as taupe. Również w odróżnieniu do Ametykańskiej wersji tego kosmetyku mamy o wiele bardziej ubogą gamę kolorystyczną. Color tatto obecnie można zobaczyć w 4 odsłonach ( niestety pozostałe trzy nie są dostępne w Polsce). Są nimi klasyczny Color tatto o którym dziś będę chciała trochę opowiedzieć, leather, metal i ostatnią odsłoną która jest dostępna jest to czysty pigment. Ale dziś zostańmy przy klasycznej odsłonie tej serii.
Opis producenta:
EFEKT
Długotrwały, 24-godzinny efekt koloru, który imituje trwałość tatuażu i intensywność tuszu. Odważ się nosić kolor!
DZIAŁANIE
• Nasz najtrwalszy, wyjątkowy cień o konsystencji kremu-żelu
• Wyjątkowa formuła intensywnie nasyca spojrzenie kolorem do 24H
• Łatwa aplikacja w 2 krokach: nanieś punktowo cień na powiekę, a następnie uzupełnij od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka
• Szeroki wachlarz klasycznych, neutralnych odcieni oraz najmodniejszych kolorów, prosto ze światowych wybiegów
źródło: http://www.maybellinetrends.pl/color-tattoo-24h/
Pierwszym cieniem o którym opowiem jest on and on bronze. Idealnie się nadaje jako baza pod inne cienie jak również i samodzielny cień, jeśli chcemy uzyskać prosty makijaż, który nadal będzie wyglądał efektownie. On idealnie się do tego nadaje. Jest bardzo wytrzymały, mi trzymał się cały dzień bez żadnych poprawek. Idealnie się nadaje również jako szalony eyeliner, jeśli chcemy żeby nasz makijaż był inny, wyróżniający się w tłumie.
Co do Permanent taupe, też nie mam jakiś większych zastrzeżeń, jak jego poprzednik idealnie sprawdza się w wersji solo jak również jako baza. Jednakże ten produkt idealnie się nadaje również jako idealny produkt do brwi. Wystarczy nałożyć niewielką ilość produktu obrysować linie brwi, wypełnić a następnie wyczesać je. I za pomocą jednego kosmetyku mamy zrobione zarówno brwi jak i oczy ;)
On and on bronze jest jak dla mnie bardziej lekki, zdecydowanie łatwiej sie go nakłada wystarczy delikatnie dotknąć produktu i już można na nim pracować, z Permament taupe jest odrobine inaczej jest bardziej ciężki w nakładaniu, chociaż nie sprawia wielkich problemów, chociaż cieżgo sie go rozsmarowuje. Co jakby nie patrzeć w porównaniu do poprzednika jest niewielką wadą. Pierwszy produkt jest o wykończeniu bardzo świecącym i pięknie odbija światło słoneczne o pięknym złoto- brązowym odcieniu , drugi zaś w kolorze szaro-brązowym o wykończeniu matowym.
Oba te cienie świetnie współpracują z innymi cieniami, przedłuża ich trwałość, są bardzo trwałe cały dzień mi sie utrzymywały na oczach. I oczywiście poza trwałością produktu ważna jest jego cena i dostępność. Oba te kosmetyki są do kupienia w drogeriach: Hebe, Natura jak również i w Rossmannie itp. Koszt takiego maleństwa jest koło 23 zł. Wiec jak dla mnie to nie jest dużo za produkt który naprawdę według mnie jest dobry i spełnia moje oczekiwania. I jak dla mnie jest godny polecenia.
Pozdrawiam K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz