Hej kochani!
Piękną zimę mamy za oknem, wiec warto póki mamy odrobinę czasu wolnego zadbać o siebie a szczególnie o swoje stopy, które często zaniedbujemy. Poza zwykłym pedicurem i kremowaniem. A to przecież nie wszystko. Dlatego pokaże wam kosmetyk, który zrewolucjonizował moją pielęgnacje stóp, bo powiedzmy sobie szczerze dbanie o stopy jest niezwykle ważne.
Jest nim Paloma footSpa.
Powiem wam całkowicie szczerze, strasznie mi się spodobało opakowanie, w swojej prostocie jest świetne, od razu wiadomo o co chodzi i do czego jest, nie trzeba sie domyślać ani dłużej wczytywać. Jego kolor też rzuca się od razy w oczy.
Cukrowy peeling do stóp o orzeźwiającym zapachu, dzięki zawartości kryształków cukru szybko i skutecznie usuwa suchy i zrogowaciały naskórek, niwelując wszelkie zgrubienia. Idealnie wygładza oraz zmiękcza skórę stóp, wspomagając jej odnowę i regenerację. Olejki winogronowy i migdałowy, witaminy A i E -intensywnie nawilżają, odżywiają i natłuszczają naskórek. Zabieg zapewnia świeżość, odprężenie i uczucie `lekkich stóp`. Pozostawia stopy niezwykle miękkie i aksamitnie gładkie.
Jak dla mnie jest to całkiem niezły produkt, po nim moje stopy odżywały. Używałam go w czasie lata i muszę przyznać, że poradził sobie z nimi.
Jest to produkt przeznaczony dla osób które lubią mocny peeling, ponieważ, znajdują się w nim dość grube drobinki cukru.
Co widać na obrazku obok :)
Moim zdaniem jest to świetny produkt, o świeżym zapachu, wygładza stopy i przy tym jest nie drogi. W Hebe kosztuje koło 8 zł.
Jednym minusem może być to, że ciężko go zdobyć. Czasem poza Hebe można go spotkać w naturze, chyba raz się na niego tam natknęłam.
Tak jak o nim samym mówi producent, czuje że moje stopu są świeże, odprężone, miękkie i gładkie. Co jest dla mnie bardzo ważne jeśli chodzi o odczucia po peelingach.
Wiec jeśli szukacie czegoś do stóp, to mogę go wam polecić bo dla mnie jest cudowny! :)
Buziaki K.

